|
Dwie pary sanek, jedna narta, barierki, szyny i beczki, a także wielka
metalowa obręcz, to tylko niektóre „skarby” wyłowione z fosy podczas dnia
sprzątania świata, do obchodów którego tradycyjnie dołączyliśmy.
Zobacz relację w "Faktach"
Relacja na stronie Fundacji Nasza Ziemia
Portal Wrocław 24
Tygodnik Wrocławski
Łukasz Telus - www.998.wroclaw.pl
Wcześniejsze losy niezwykłych znalezisk nie są nam znane,
wiemy jednak, że jako śmieci wylądują w jedynym przeznaczonych dla nich miejscu
– na wysypisku.
W sobotę, 19 września świeciło piękne słońce, a my
rozłożyliśmy się dumnie nad brzegiem fosy miejskiej na stokach Wzgórza
Partyzantów. Sześciu śmiałków schodziło w wodne „głębiny”, czterech kolejnych,
uzbrojonych w liny, czekało na brzegu, by wyciągać znaleziska podwodników. Był
jeszcze prezes, kucharz i fotografka ;-) A także zaproszeni goście.
Po przygotowaniu i sprawdzeniu sprzętu nasi śmiałkowie
zanurzyli się i popłynęli we wcześniej ustalone rewiry. Przez godzinę dzielnie
wyławiali i podawali asekurantom wszystkie śmieci, które tylko napatoczyły im
się przed ręce. Trudno powiem mówić o widzeniu czegokolwiek w nieprzejrzystej
wodzie. Po akcji na brzegu czekali na nich reporterzy z mikrofonami i bulgotał
pyszny bigos.
Mamy nadzieję, że nasza akcja uświadomi wrocławianom, że
fosa miejska to zabytek – taki sam jak kościoły czy budynki, a nie podwodny
śmietnik.
Tekst: Beata Nawrotkiewicz
Serdeczne podziękowania składamy współpracującym Firmą:
- GOURMET WIATROWSKI za przygotowanie krzepiącego posiłku.
- OIL CENTER za zapewnienie transportu dla naszego sprzętu.
- ANTI za odbiór i wywiezienie na wysypisko naszych "znalezisk".
Zobacz galerię
|