|
Dzisiaj to kawałek ogrodzonej zardzewiałym drutem kolczastym ziemi,
jakieś granitowe fundamenty, odbudowana brama i złowrogo brzmiący napis „Arbeit
macht frei”.
Relacja główne wydanie Faktów
Relacja na stronie KW PSP we Wrocławiu
Relacja na stronie KG PSP
Zobacz Galerię
Sześćdziesiąt
lat temu to miejsce kaźni ponad 40 000 ludzi, miejsce cierpień ponad
120 000. Nazistowski obóz koncentracyjny Gross Rosen i położony nieopodal
kamieniołom granitu, w którym pracowali więźniowie. Kawałek ziemi, który swą
pustką, niewielkimi wymiarami, złowrogim kominem krematorium i wielkim
mauzoleum z prochami daje świadectwo okrucieństwu, do jakiego potrafi posunąć
się człowiek względem drugiego człowieka.
Tabliczki
przy miejscu straceń i fundamentach krematorium upamiętniają zaledwie ułamek
ofiar tego miejsca, ale jest wśród nich symboliczny nagrobek pożarników
uwięzionych i zamordowanych w tym miejscu. Dlatego od czterech lat jeździmy
przed Zaduszkami do Rogoźnicy, by w nasz sposób – sprzątając zalany już
kamieniołom – uczcić pamięć tamtych strażaków. I co
roku jesteśmy podobnie zdziwieni. Teren jest ogrodzony, oficjalnie jest częścią
obozu-muzeum, a rok rocznie mamy co robić. W tym roku do akcji zaprosiliśmy
płetwonurków z Bytomia, Bralina, Gliwic, Poznania i Międzyrzecza. Wspólnymi siłami wydobyliśmy
około tony śmieci – głównie starych opon. Co chwilę wynurzała się któraś z nurkujących
dwójek i holowała do brzegu oponę.
Tradycyjnie
na zakończenie sprzątania puściliśmy na wodę symboliczne wieńce z zapalonymi
świecami, a po spakowaniu sprzętu pojechaliśmy przed bramę i weszliśmy na teren
obozu. Zapaliliśmy znicze pod tabliczką upamiętniającą pożarników oraz pod
mauzoleum z prochami pomordowanych więźniów.
Tekst: Beata Nawrotkiewicz
|