|
„Twardkiem
trzeba być” to motto kaliskich płetwonurków, pod którym już po raz piąty
zorganizowali Spływ Płetwonurków Prosną.
Relacja - Ziemia Kaliska
Zobacz galerię
Ze względu na tegoroczną - wyjątkowo mroźną i długą - zimę
termin spływu został dwukrotnie przesuwany i ostatecznie odbył się w niedzielę,
14 marca. Na start w imprezie
zdecydowało się 55 płetwonurków, w tym jedna pani. Nasz klub reprezentowali
Dariusz Iwaniec, Robert Tasarz, Jacek Bednarski, dodatkowo towarzyszyli im
Grzegorz Grossek i piszący te słowa Jerzy Perczyński.
Trasa spływu biegła
malowniczymi terenami podmiejskimi Kalisza, mijała Most Bursztynowy i prowadziła
do samego centrum miasta, w którym – przy teatrze – znajdowała się meta. W
sumie zawodnicy mieli do pokonania dystans o długości ok. 6 km. Początkowo „twardkom”
pomagał wartki bieg Prosny, ale już w okolicach mostu rzeka znacznie się
poszerza, a jej prąd staje się wolniejszy. Dodatkowym utrudnieniem był silny
czołowy wiatr. Na starcie do spływu
zastanowił nas fakt, że wielu z zawodników startowało z plecakami. Jak się później okazało byli to już weterani
tej imprezy i wiedzieli, że przy tak trudnych warunkach na trasie trzeba się
posilić. Naszemu Darkowi jednak nic nie przeszkadzało, od startu narzucił ostre
tempo i samotnie minął linię mety. Pokonanie trasy zajęło mu 44 minuty. Robert przypłynął
jako czwarty. Na mecie pomogliśmy kolegom sprawnie przebrać się w suche rzeczy .
Gdy już wszyscy dopłynęli w pobliskiej restauracji, po obiedzie odbyło się
podsumowanie spływu.
Była to udana impreza, dobrze i sprawnie zorganizowana
główne przez dwóch kolegów z KKP „Marlin” Jacka Kubiaka i Janusza Matlaka. Poza
dobrym przygotowaniem logistycznym na słowa uznania zasługuje sposób zapewnienia
bezpieczeństwa uczestnikom. Wszystkie newralgiczne punkty trasy były obojkowane,
a na trasie płetwonurków zabezpieczały cztery łodzie motorowe z PSP JRG – 1
Kalisz i OSP RW z Kalisza.
Tekst: J. Perczyński i B. Nawrotkiewicz
Zdjęcia: J. Perczyński
|