|
Tegoroczny
obóz odbywał się tradycyjnie we wsi Głębokie koło Międzyrzecza nad jeziorem
Głębokim.
Zobacz wszystkie galerie
Zobacz film
W obu turnusach (26.06-3.07 oraz 4.07-10.07) łącznie wzięło
udział 50 osób, w tym 10 kursantów na stopień P1, 5 kursantów na stopień P2, 2 kursantów
na stopień P3, a także 2 osoby na stopień SS1. Gdyby zebrać wszystkie godziny
spędzone przez uczestników obozu pod wodą wyszłoby, że nurkowaliśmy … pełne
doby (czyli … godzin).
Z pamiętnika (podwodnego) Indiana Jonesa
Jezioro Głębokie nie ma już żadnych tajemnic. Tu jest
platforma, tu bar, tam „dziad”, tam były omegi. A na drugim brzegu (zachodnim,
północnym i południowym) są łączki.
Niespodzianki jednak się zdarzają. Pierwsza – nowe miejsce,
gdzie głębokość jeziora osiąga 20 m – i to o połowę bliżej niż dotychczasowe
„dwudziestki”. A druga niespodzianka czekała na nas na jednej z łączek.
Popłynęliśmy tam dla relaksu i podziwiania roślinek –
nieprawdą jest bowiem, że w polskich jeziorach jest zimno, ciemno i nudno. Na tych
20 m może, ale na 5-7 m toczy się fantastyczne życie. Więc popłynęliśmy to
życie podglądać. Płyniemy, płyniemy, próbujemy nawet znaleźć miejsce, gdzie
byłoby więcej niż 5 m, bo Jacek płynie w sucharze i wygodniej byłoby mu
głębiej. Nagle Luźny zawisa nad czymś, co wygląda na kawałek kory (kogo innego
zainteresowałaby kora w jeziorze?), odgarnia muł, odgarnia, odgarnia, a tej
kory jest coraz więcej. Pomaga mu Jacek. Adam i ja „stoimy” nieco z boku i
przyglądamy się poczynaniom kolegów, zastanawiając jednocześnie czy na
niecałych 10 metrach głębokości można dostać narkozy azotowej. Chyba nie, zatem
chłopaki coś kombinują – pytanie tylko co. Po chwili mamy odpowiedź, bo
wzniecając muł z dna unoszą znalezisko i wbijają je delikatnie w dno. Teraz
wyraźnie widać, że to wrak jakiejś łódki, Luźny robi foty, po czym wynurzamy
się mniej więcej w miejscu znaleziska, by móc je ponownie odnaleźć. Na
powierzchni jest czas, żeby powymieniać się spostrzeżeniami. Wygląda na to, że
natknęliśmy się na starą (?) dłubankę ,
czyli czółno wykonane w całości z jednego pnia drzewa. W „naszej” zachowało się
dno – lekko półokrągłe, a także dwie wręgi
, wyciosane z tego samego drzewa, bez żadnych śladów wstawienia, wklejenia czy
przybicia.
Następnego dnia w powiększonym składzie wyruszamy ponownie
na spotkanie z przygodą – robimy jeszcze więcej zdjęć i filmików, chcemy bowiem
dowiedzieć się od kogoś, co właściwie znaleźliśmy, a żeby to zrobić,
potrzebujemy jak najwięcej materiałów dowodowych. Nie bez trudu ponownie
odnajdujemy miejsce położenia wraku. Popołudniu jesteśmy w muzeum w Międzyrzeczu i opowiadamy o naszym
znalezisku. Pan, który otwiera nam drzwi jest wyraźnie zaciekawiony, poproszony
przez niego inny pan już trochę mniej i nieco hamuje nasz entuzjazm, a pani
archeolog, która jest najbardziej kompetentną osobą nie potrafi na podstawie
naszych fotek powiedzieć, co dokładnie znaleźliśmy, ani jak bardzo stare (czy
raczej nowe) może to być, poleca jednak na wszelki wypadek znaleziska nie
ruszać lub co gorsze nie wyciągać spod wody. Daje nam jednak numer do
konserwatora zabytków w Gorzowie Wielkopolskim. Oczywiście kontakt skwapliwie
wykorzystujemy – pan konserwator jest wyraźnie zaciekawiony i poleca nam
płetwonurków-archeologów, którzy obozują niedaleko, zostawiamy więc namiary na
siebie i czekamy. Archeolodzy proszą o jakieś fotki, po których być może stwierdzić,
z czym mamy do czynienia. Jednak do końca obozu nie otrzymujemy już od nich
żadnych wieści. Za to „na łódkę” pływamy codziennie – w przedostatni dzień
kładziemy ją ostrożnie na dnie i montujemy bojkę z butelki, w którą wkładamy
opis znaleziska – kto, kiedy i gdzie. Bojka jest pod powierzchnią wody, około
metr nad dnem, żeby nie kusiła niepowołanych osób, a jednocześnie wskazywała
drogę tym, którzy wiedzą, do czego jest przyczepiona.
Po powrocie do Wrocławia kontaktują się z nami raz jeszcze
archeolodzy. Po zdjęciach szacują, że łódka ma już swoje lata i chętnie by ją
zbadali – podzielimy się więc namiarami GPS jej położenia, a w zamian za to
dostaniemy wyniki ich badań.
Tekst: Beata Nawrotkiewicz
|