Zorba
Wiadomości
Kursy
Galeria
Nasza kadra
Misja
Działania
1 Procent
Kontakt
Statut
Linki

Wspomnienia z Austrii Email

        Głębokie alpejskie jeziora na austryjackiej Ziemii Salzburskiej były kierunkiem naszej listopadowej wyprawy. Zanurkowaliśmy w jeziorach Attersee, Wolfgangsee i Gosausee. Głębokość Attersee dochodzi do 170m, ale nie była ona  celem  naszego wyjazdu Organizatorem eskapady i naszym przewodnikiem był kolega Darek z Kalisza – weteran wojaży po Austrii.

 

Wrocławsko-kaliska grupa nurkowa (foto 1 ) liczyła 6 osób. Wrocławska piątka nurkowała w suchych skafandrach. Twardki Darek w pianeczce Śmiech. Jednak w trakcie pobytu dojrzewał do zakupu cieplejszego ubioru (foto 2 ).

Niemal krystalicznie czysta woda, wspaniałe krajobrazy oraz bardzo dobrze przygotowane,  niezliczone miejsca nurkowe. Tego można austryjackim nurkom pozazdrościć. Naszym punktem wypadowym na nurkowiska  była baza nurkowa Nautilus w miasteczku Weyregg nad Jeziorem Attersee. Tutaj w bardzo ładnie położonym domu „HAUS TIEFENBACH” (foto 3 ) zakotwiczyliśmy na nocleg. Oprócz całej góry sprzętu i jedzenia przywieźliśmy ze sobą ponad 17 kg powietrza. Czy się opłacało? 17 kg luftu to zawsze dodatkowe obciążenie i większe spustoszenie w zbiorniku paliwa. Ale co tam „zaradny” Polak zrobi wszystko żeby zaoszczędzić kilka euro.

W Austrii obowiązuje tzw. DIVE KARTA –całoroczne pozwolenie na nurkowanie, do zakupu w bazach nurkoweych za 17 euro. A nad wodą: zielona trawka ,mapa nurkowiska  z procedurami postępowania przy wypadkach nurkowych, sanitariaty, ławeczki ,miejsce na grill, wygodne i bezpieczne wejście do wody.

W bazie NAUTILUS mamy do dyspozycji wózki na sprzęt (foto 4 ),(foto 5 ). Powietrze ładujemy z „dystrybutora-bankomatu” (foto 6 ) używając wykupionej z odpowiednim limitem tzw. FULLKARTY. Oczywiście nasz dystrybutor czynny jest całą dobę.Nie ma przy nim wartownika. Nie ma kamer. Dziwne rzeczySpoko

Po pierwszym nurkowaniu w Attersee (foto 7 ) przy bazie NAUTILUS snujemy plany na dzień następny. Przy obiado-kolacji wybieramy Wolfgangsee (foto 8 ). Rano pierwszy mały niefart (foto 9 ) .W miejscu ,które wybraliśmy obowiązuje zakaz nurkowania do kwietnia, dlatego wracamy na Attersee i robimy średnio udane nurkowanie na nurkowisku  Kohlbauernaufsatz. Popołudniowe zaplanowaliśmy w Gosausee (933 m n.p.m.)  foto 10

Kilkadziesiąt kilometrów w góry ,a tam nagroda za nieudany poranek. Jezioro położone  u stóp lodowca Dachstein.

Ponieważ przyjechaliśmy późnym popołudniem postanowiliśmy poczekać i zrobić nurkowanie nocne. Jak zaplanowaliśmy tak zrobiliśmy.  Temperatura wody na powierzchni 8°C,widoczność na 20m oceniliśmy na dobre 15m. Jezioro Gosau jest częścią małej elektrowni wodnej (głębokość waha się od 96 do 38m !) i można w nim nurkować tylko do godz.16.00,ale o tym doczytaliśmy z tablicy informacyjnej  już po nurkowaniu czyli musztarda po obiedzie.

Może było to jedyne dla nas nurkowanie nocne w wodach Gosau, ale będzie najbardziej wspominane.

Nasz przewodnik-globtroter Darek ,jako znawca tutejszych atrakcji turystycznych zaproponował nocne zwiedzanie miasteczka Hallstadt wciśniętego pomiędzy jezioro Hallstattersee a stoki góry ,którego nazwa pochodzi od starogreckiego „Hals” czyli sól (germ.SALZ).  Hallstadt ,czyli solne miasto jest jedną z najstarszych osad ludzkich w dziejach całej cywilizacji, a swoje powstanie zawdzięcza wydobywanej tu od 2500 lat soli kamiennej !

Wiele regionalnych nazw świadczy o pradawnych solnych tradycjach tego regionu,np. Kraina Salzkammergut (dobra majątkowe komory solnej),miasto Salzburg (Solny Gród), Salzberg (solna góra),u której stóp położone jest właśnie Hallstadt. Dni wypełnione nurkowaniem nie pozwoliły na powrót do Hallstadt w ciągu dnia, ale my przecież nie przyjechaliśmy zwiedzać tylko nurkowaćMrugnięcie

Kolejny dzień już przedostatni, niesie plan nurkowania w miejscu nie cieszącym się dobrą sławą. Schwarzebrucke-nurkowisto nad jez.Attersee jest swego rodzaju austryjackim Dahab. Zginęło tu wielu płetwonurków,którym prawdopodobnie zabrakło wyobraźni i pokory (foto 11 ). My nurkujemy ,ale grzecznie Niewinny .Głębokość przy pionowej podwodnej skale przekracza 100m. Widoczność na 50 m przekracza 10m, a latarka nie przydaje się.

W tym samym dniu udało się zanurkować jeszcze w Wolfgangsee. Tym razem w strefie

dozwolonej.Pod wodą nic ciekawego oprócz kilku par butów , łóżka polowego i

„prawie nowej” klamerki do włosów, którą na pamiątkę dostała Karolina.  W końcu to jedyna kobieta Całus w naszym zespole i za to ,że dzielnie „walczyła” z wózkiempełnym szpejów (foto 12 ) należała jej się choćby mała nagroda.

Trzecie nurkowanie w tym dniu-nocne i jeszcze we mgle robimy na nurkowisku Twin Towers. Pomimo kilku drobnych incydentów zaliczyliśmy je do udanych. Woda o bardzo dobrej widoczności, białe głazy pokryte roślinami i odnaleziony (a wcześniej  zgubiony) przez Darka ciężarek naszego kolegi Trola. Ale ulga…

W ostatni dzień, w którym wracać musimy do Polski dwóch naszych kolegów nie odpuszcza.

Darek-reprezentant Kalisza i Piotr jeszcze dają nura w Attersee na Underwasserwald-podwodnym lesie.

Lodówka Milczenie, która była naszym informatorem oznajmiła w sposób nam tylko znany, że już naprawdę czas wracać.  I wróciliśmy jak to określił Piotrek w głębokiej depresji, spowodowanej zderzeniem z rzeczywistością.

Do zobaczenia w Austrii. Uśmiech

 

Krzysiek Hońdo

Listopad 2008r.

 

Obraz Losowy

1% dla OPP



Nasz adres: ul. Teatralna 16/20, 50-055 Wrocław; Tel/fax: 0-71 344-45-41

Mambo is Free Software released under the GNU/GPL License.