|
Dnia 20
czerwca 2009 roku w Gdyni odbyły się I Mistrzostwa Polski PTTK , I
Międzynarodowe Otwarte Mistrzostwa Gdyni w długodystansowym pływaniu w
płetwach.
Do Gdyni ekipa Naszych zawodników udała w składzie: Jacek Hońdo,
Dariusz Iwaniec, Michał Perczyński i Mateusz Wiśniewski. Opiekunami grupy byli:
Krzysztof Hońdo i Jerzy Perczyński. Na zawody udaliśmy się pociągiem. Dla
wytrawnych turystów istnieje wspaniała możliwość podróżowania po kraju
wykupując za 65 złotych bilet turystyczny. Bilet ten jest biletem imiennym i osoba
upoważniona może podróżować pociągami PKP od godziny 2200 w piątek,
do godziny 600 w poniedziałek. Właśnie taką opcję podróży
wybraliśmy. Po nocy spędzonej w przedziale kolejowym, Gdynia przywitała Nas
słoneczną sobotnią pogodą.
W
nadmorskiej kawiarence „Contrast Cafe” zorganizowane zostało biuro imprezy. Po
sprawnej rejestracji zawodników odbyło się uroczyste otwarcie zawodów, które
swym występem uatrakcyjnił zespół wokalny Klubu Marynarki Wojennej „Riwiera”.
Po zapoznaniu się z trasą i omówieniu
zasad bezpieczeństwa, zawodnicy wystartowali. Podzieleni zostali na grupy
wiekowe. Jako pierwsze ,na dystansie 1000 m zmagały się dzieci. Zwyciężczynią
konkurencji została 9-letnia Julia. Następnie, na tym samym odcinku wystartowali
juniorzy młodsi. Po wyścigu nadszedł czas na konkurencje główną, w którym
startowały dwie grupy wiekowe: juniorzy starsi (Nas reprezentowali: J. Hońdo i
M. Perczyński) oraz seniorzy (D. Iwaniec i M. Wiśniewski). Na tym dystansie
,który wynosił 2000 m wystartowało 40 –
stu zawodników. Jak ruszyli to woda się zagotowała. Start Naszych zawodników
należy uznać za udany: Michał Perczyński był drugi, a Jacek Hońdo trzeci w swej
grupie wiekowej. Natomiast, w kategorii seniorów, gdzie walce ton nadawali
słuchacze szkół wojskowych, Dariusz Iwaniec był 11-sty, a Mateusz Wiśniewski
15-sty. Podsumowując te zawody musimy pochwalić organizatorów za ich sprawne
przeprowadzenie imprezy ,wszak, to klub wojskowy „Flota” Gdynia. Ważnym
elementem tych zmagań była troska organizatorów nad bezpieczeństwem
uczestników. Na całej trasie, wzdłuż plaży były rozstawiane różnego rodzaju
jednostki pływające ,poczynając od zwykłych wiosłowych łodzi ratowniczych,
kończąc na skuterach wodnych i dużych RIB – ach.
Po udekorowaniu
zwycięzców i zakończeniu zawodów udaliśmy się na zasłużony obiad i na kwaterę.
Gościny udzielili Nam Strażacy z JRG nr 1 w Gdyni, gdzie do dyspozycji oddano
nam jeden z pokoi. Po krótkim odpoczynku udaliśmy się na zwiedzanie miasta.
Trasę wycieczkową zaczęliśmy od zwiedzenia „Błyskawicy”, kolejnym punktem Naszej
wyprawy był rejs po zatoce stylizowanym statkiem pirackim i spacer po porcie jachtowym.
Kulminacyjnym
punktem naszego wieczornego programu był plenerowy koncert „Lato zaczyna się w
Gdyni: CUDA WIANKI”. Sądzę, że udało mi się odgadnąć znaczenie tego tytułu.
Scena koncertowa była usytuowana na plaży a publiczność podzieliła się na dwie
części. Pierwsza cześć publiczności, tłoczyła się bezpośrednio pod sceną,
natomiast, druga cześć w pewnym oddaleniu od sceny zasiadła na plaży ,tworząc
właśnie takie symboliczne wianki, w których spożywano przyniesione ze sobą na
koncert napoje. W jednym z takich wianków zaobserwowaliśmy też miłośników
„shiszy”. Zwieńczeniem wieczoru było spektakularne „Fireshow” ,wizualne widowisko
łączące siłę żywiołów, akrobatykę powietrzną, pokazy ognia i taniec. Gwiazdą całego cyklu koncertów był Emir
Kusturica ze swą The No Smoking Orchestra. To, co zaprezentowali żywiołowi
bałkańscy artyści, wprowadziło całość zgromadzonej publiczności w niesamowicie
sympatyczny nastrój. Zabawa na plaży ponoć trwała do samego rana.
Rano ,w
niedzielę ,korzystając ciągle z tych samych biletów kolejką podmiejską udaliśmy
się na szybkie zwiedzanie Gdańska. Byliśmy na Długim Targu i Nad Motławą. Około
godziny 1400 byliśmy już w pociągu powrotnym do Wrocławia. W trakcie podróży powrotnej dzieliliśmy się wrażeniami z ostatnich dni i snuliśmy
plany na rok przyszły ,jak jeszcze lepiej zaistnieć w kolejnych zawodach.
|